środa, 19 czerwca 2013

WPISY NA FACEBOOKU

Pewnie każdy ma w swoich znajomych osobę lub grupę osób, które robią ze swojego konta na Facebooku pamiętnik. Szlag mnie trafia, gdy wchodząc na face chcę przeczytać jakiś mądry cytat lub zobaczyć zdjęcia z jakiejś wycieczki, a zastaję idiotyczne wpisy typu: "zakupy <3", "film z XYZ", "nudzimy się z XYZ". No ludzie litości! Od tego są pamiętniki - te papierowe, albo blogi (zależy jak kto prowadzi), a nie strona internetowa na której chcemy się dowiedzieć czegoś ciekawego, a zastajemy jakiś szajs.
Albo nierozłączne przyjaciółki ustawiające sobie status "w związku" by pokazać jak to one się nie kochają. Serio? Jesteście aż tak zdesperowane, że nie możecie się od tego powstrzymać? No chyba, że jesteście lesbijkami, to OK (jestem tolerancyjna), ale jeśli nie - to po co?

wtorek, 18 czerwca 2013

DZIECI NA YOUTUBIE

Czy tylko mnie denerwuje to, co dzieje się z Youtube'm? Mianowicie dzieciaki po 10-13 lat nagrywające na Youtube'a Minecrafta. Naprawdę nie mają co robić z życiem? Ja w ich wieku wychodziłam na dwór i skakałam po drzewach, a nie spędzałam cały dzień przed kompem (jak teraz [joke]). Myśląc, że w tym wieku "wybiją się" na Youtube są w wielkim błędzie, bo do tego trzeba być również dojrzałym jak i posiadać charyzmę. Po co marnować sobie dzieciństwo?
Czuję się też podirytowana, kiedy coś mi się zepsuje w komputerze i szukam możliwie wszystkich sposobów, by problem naprawić, po czym w akcie desperacji wpisuję w wyszukiwarce na Youtube jakieś tagi dotyczące mojego problemu i TADAAAM! mój problem rozwiązuje 12 letnie dziecko ;_; Z jednej story OK, no bo niech robi to, co go interesuje, ale z drugiej - większość filmików tych młodych osóbek jest ściągnięta od osób starszych, którzy się naprawdę na tym znają. Jaki jest sens plagiatu? 100 filmików o tym samym, bo ktoś nie ma ciekawego pomysłu na film, a na przymus chce coś nagrać na "Jutjuba".
Najwięcej na stronie o której teraz mówię jest filmików z "majngrawda" i tych całych "vlogów". Rozumiem, każdy chce wyrazić siebie w tych "internetach", ale dlaczego większość osób robi to na przymus? Jeżeli wiesz, że się nie nadajesz - NIE RÓB TEGO.
Koniec hejtu, bye.

DZIEWCZYNY GRAJĄCE W GRY

Mój pierwszy blog? Nieważne. A więc na wstępie chciałabym poruszyć strasznie już wszędzie komentowany i rozgadany temat - Dziewczyny, które grają w gry... Fajne? Wielu chłopakom na pewno się to podoba (oczywiście tym, którzy również grają).
Tak więc może niektórym przybliżę jak mniej więcej dzień takiej dziewczyny wygląda: ledwo mogą wstać z łóżka do szkoły (no bo w nocy trzeba było expić), następnie szkoła, powrót i... KOMPUTEEEER! Hmm... czy właśnie taką żonę sobie wymarzyliście? No bo kto będzie sprzątał, gotował, prał? AAAAALE na szczęście jak trzeba, to posprzątają (z bólem, ale to zrobią [wypowiedź specjalistki]).
Jednak, mnie - jako dziewczynę, wkur..zają dziewczyny, które grają w gry... dla popisu. No ale nie można niczego innym zabronić. ALE kurde grać, żeby szpanować? Litości...
Słyszałam również, że dziewczyny grające w gry są ogólnie uznawane za wielki ideał, bóstwo i Bóg wie co jeszcze... Ale oczywiście nikt nie wie, że właśnie większość tych dziewczyn nie posiada swojej "drugiej połówki" (moja się chłodzi w lodówce :3 [joke]), także to kolejny fake, jaki słyszałam. Nie będę się dłużej rozpisywać, bo mnie by się nie chciało tego czytać, a co dopiero innym, więc mam nadzieję, że będę edytować tą stronę i dodawać nowe wpisy.
Cya!